POROZUMIENIE REZYDENTÓW

MĄDRZY PATRZĄ W PRZYSZŁOŚĆ.

KIM JESTEŚMY?

Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy

PR OZZL to organizacja zrzeszająca lekarzy w trakcie specjalizacji w Polsce. Jej początki sięgają 2007 roku, kiedy została powołana, by walczyć o lepsze warunki pracy i płacy rezydentów. Po wywalczonej wtedy podwyżce i poprawie warunków specjalizacji PR OZZL wygasiło swoją działalność. Niestety, uzyskane wtedy stawki wynagrodzeń, jak i przepisy, które polepszyły sytuację rezydentów, od tamtej pory się nie zmieniły. Wobec powyższego młodzi lekarze znów wzięli sprawy w swoje ręce i 24 października 2015 roku w Warszawie reaktywowali Porozumienie Rezydentów OZZL. Motywacją była konieczność, by lekarze w trakcie specjalizacji mieli swojego oficjalnego przedstawiciela w rozmowach z Rządem RP i Ministerstwem Zdrowia.

Cele? Niestety praktycznie te same co przed 9 laty.

  1. Płace, które nie drgnęły od 2007 roku. O ich podwyżkę zabiegał jeszcze w 2006 roku obecny Minister Zdrowia, dr Konstanty Radziwiłł. Obecnie wynoszą netto 2200-2570zł.
  2. Przepisy dotyczące dyżurowania. Dyżury medyczne są nieodzowną częścią kształcenia specjalizacyjnego lekarza, a niestety nie są wystarczająco uregulowane prawnie, co prowadzi do nadużyć w kwestii wynagrodzeń i czasu pracy.
  3. Jakość kształcenia specjalistów. Niedopuszczanie do wykonywania procedur, brak wynagrodzenia dla opiekunów czy wymaganie nie przeprowadzanych obecnie zabiegów to tylko wierzchołek góry problemów.
  4. Brak długofalowej polityki planowania miejsc specjalizacyjnych, prowadzący do niedoboru lekarzy specjalistów i jednoczesnego drenażu za granicę zdolnych ludzi, którzy nie mogli rozpocząć specjalizacji w Polsce.
  5. Zakaz zmiany rezydentury, co często prowadzi do sytuacji jak wyżej lub formuje lekarzy niezadowolonych z wyboru swojej ścieżki zawodowej.

Kim są członkowie porozumienia?

To 26-38 letni lekarze w trakcie specjalizacji. Ci, którzy chcieliby zostać i pracować w swojej Ojczyźnie, ale – by tak się stało – muszą mieć do tego godne warunki, które pozwalają na założenie i utrzymanie rodziny, a także na dalsze kształcenie się. Część członków to studenci, którzy za parę lat zostaną rezydentami i są przerażeni sytuacją obecnych rezydentów. To stażyści, którzy – widząc, jaka jest sytuacja rezydentów – poważnie rozważają rozpoczęcie specjalizacji za granicą. To osoby, którym zależy na tym, aby pacjent miał wypoczętego, wykształconego i dobrze wynagradzanego lekarza, który ma czas skupić się tylko na nim i jego problemie zdrowotnym. Porozumienie zrzesza 16 tysięcy takich osób. Osób, którym los lekarzy rezydentów, jak i ich pacjentów, nie jest obojętny.